wyjazd za granicę
[Głosów:6    Średnia:4/5]

Planujesz wyjazd zagraniczny własnym samochodem? Sprawdź, czy nie będziesz potrzebować tzw. Zielonej Karty. Podpowiadamy przed czym chroni to ubezpieczenie, gdzie obowiązuje i jak je zdobyć.

Podsumowanie:

  • Zielona Karta to “zamiennik” polskiego ubezpieczenia OC. Przez większość towarzystw ubezpieczeniowych wydawana jest za darmo.
  • Przed wyjazdem zagranicznym przeanalizuj trasę podróży i sprawdź, w których państwach wymagane jest posiadanie Zielonej Karty (spis powyżej).
  • Brak Zielonej Karty może być kosztowny, ponieważ w jej zastępstwie trzeba wykupić ubezpieczenie graniczne, które kosztuje od kilkudziesięciu do ponad 200 zł (w zależności od państwa).
Znajdź najtańszą stawkę OC w 7 minut


Międzynarodowy Certyfikat Ubezpieczeniowy nazywany jest Zieloną Kartą, ze względu na kolor papieru, na którym jest wydawany. W skrócie – to potwierdzenie faktu, że Twój samochód posiada ubezpieczenie OC.

Zielonej Karty nie potrzebuje samochód, który porusza się po drogach:

  • państw Unii Europejskiej (Austria, Belgia, Bułgaria, Chorwacja, Cypr, Czechy, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Litwa, Luksemburg, Łotwa, Malta, Niemcy, Polska, Portugalia, Rumunia, Słowacja, Słowenia, Szwecja, Węgry, Wielka Brytania, Włochy);
  • Andory, Islandii, Liechtensteinu, Norwegii, Serbii, Szwajcarii, San Marino, Monako, Wysp Owczych, Wysp Normandzkich, Wyspy Man, Gibraltaru.

Zieloną Kartę musisz mieć, jeśli zamierzasz pokonać choćby kilometr po drogach:

Albanii, Azerbejdżanu, Białorusi, Bośni i Hercegowiny, Czarnogóry, Iranu, Izraela, Macedonii, Maroka, Mołdawii, Rosji, Tunezji,Turcji i Ukrainy.

Po co Zielona Karta?

Certyfikat Zielonej Karty chroni Cię przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone osobom trzecim podczas podróży samochodem.

Należy pamiętać jednak, że Zielona Karta zabezpiecza tylko osoby przez Ciebie pokrzywdzone. Za szkody własne (oraz Twojego samochodu) będziesz musiał zapłacić już ze swojej kieszeni (jeśli oczywiście wypadek był z Twojej winy). By mieć pełną opiekę, należy wykupić ubezpieczenie AC (podczas podróży może przydać się również ASS i NNW).

Skąd wziąć Zieloną Kartę?

Tu akurat sprawa jest prosta. Większość towarzystw ubezpieczeniowych wydaje swoim klientom Zieloną Kartę za darmo, a tylko w nielicznych trzeba za nią zapłacić niewielką sumę. By otrzymać ten dokument trzeba tylko zgłosić się do ubezpieczyciela, u którego nabyliśmy polisę OC i wskazać okres, na jaki potrzebujemy certyfikat Zielonej Karty. Minimalny to 15 dni, maksymalny – rok.

Zielona Karta „na zapas”

W Zieloną Kartę warto „w ciemno” wyposażyć się np. podczas wycieczki na Bałkany. W końcu nigdy nie wiadomo, czy np. jadąc do Chorwacji nie skusi Cię jednodniowy wypad do Czarnogóry (tam już Zielona Karta jest wymagana) lub np. do… Dubrownika. To piękne chorwackie miasto, ale by się do niego dostać trzeba wjechać do Bośni i Hercegowiny. Tyle, że w Chorwacji wystarczy polisa OC, ale już w Bośni i Hercegowinie należy mieć Zieloną Kartę.

Wyrabianie Zielonej Karty „na zapas” to także częsta praktyka wśród osób mieszkających blisko granicy z Ukrainą, bo gdy spontanicznie zdecydują się np. na weekendowy wypad do Lwowa, to w sobotnie popołudnie zdobycie tego dokumentu od swojego ubezpieczyciela będzie niemożliwe.

Zapominalstwo kosztuje

Co w sytuacji, gdy nie masz Zielonej Karty? Sprawa nie jest przegrana, ale kosztowna. Na granicach państw, gdzie ten dokument obowiązuje, można wykupić ubezpieczenie graniczne. Tyle, że nie jest ono tanie. Co prawda, w Mołdawii to tylko 4,5 euro za 15 dni (lub 7 euro za 30 dni), ale już np. w Maroku 57 lub 88 euro. Generalnie musisz liczyć się z niepotrzebnym wydatkiem (w końcu Zielona Karta na ogół jest darmowa) w wysokości od kilkudziesięciu do ponad 200 zł.

Cały cennik ubezpieczeń granicznych można sprawdzić na stronie Polskiego Biura Ubezpieczeń Komunikacyjnych https://www.pbuk.pl/materialy-dla-prasy/item/20-europejska-mapa-cen-ubezpieczen-granicznych

Jeszcze inaczej wygląda sprawa w Kosowie, gdzie nie jest respektowane ani OC, ani Zielona Karta, więc tam jesteśmy skazani na ubezpieczenie graniczne w cenie 30 lub 41 euro.

Niepotrzebny stres i wydatek

Znamy osoby, które na wszelki wypadek zawsze wyrabiają Zieloną Kartę, bo – jak mówią – nie wiadomo gdzie i kiedy los ich rzuci. Może aż tak przezornym nie trzeba być, ale podczas planowania wyjazdu zagranicznego warto rzucić okiem na trasę przejazdu oraz miejsca, które przy okazji można odwiedzić, aby sprawdzić, czy czasem nie należy tam mieć Zielonej Karty.

Stefania Stuglik

Oblicz składki przez internet lub zadzwoń do mnie!

(22) 270 00 00