Złodziej otwiera auto skradzionymi kluczykami
[Głosów:1    Średnia:5/5]

Utrata kluczyków lub dokumentów oznacza nie tylko dodatkowe formalności i koszty, ale też problemy z ubezpieczeniem AC, które mogą zakończyć się nawet odmową wypłaty odszkodowania! Jak sobie poradzić w takiej sytuacji?

To warto wiedzieć:

  • Podczas zawierania umowy AC należy dokładnie sprawdzić liczbę oryginalnych kluczyków oraz to, czy pasują do naszego samochodu.
  • W razie kradzieży samochodu, brak zadeklarowanej liczby oraz typów kluczyków najpewniej skończy się odmową wypłaty z ubezpieczenia.
  • W razie utracenia kluczyka/kluczyków należy bezzwłocznie zawiadomić ubezpieczyciela. Dopóki nie spełnimy jego wytycznych, polisa AC nie będzie chroniła naszego pojazdu.
  • W żadnym wypadku nie należy dorabiać kluczyków bez wiedzy towarzystwa ubezpieczeniowego.
  • Brak dowodu rejestracyjnego lub karty pojazdu również może zakończyć się odmową wypłaty odszkodowania.
Znajdź najtańszą stawkę OC w 7 minut

Zawierasz umowę ubezpieczenia Autocasco. Standardowo zostajesz zapytany o liczbę oryginalnych kluczyków lub innych sterowników pojazdu, a także o dodatkowe zabezpieczenia. Często odpowiadasz automatycznie, tymczasem akurat w tym miejscu wskazana jest wyjątkowo ostrożność. Dlaczego? Bo w razie pomyłki, narazisz się na spore kłopoty.

Przede wszystkim musisz wiedzieć, czy kluczyki, które posiadasz na pewno pasują do Twojego pojazdu i czy są one oryginalne. Oczywistość? Niekoniecznie.

Pan Michał kupił używany pojazd, który kilka dni później został mu skradziony. Po odszkodowanie do ubezpieczyciela udał się z dwoma kluczykami, ale okazało się, że ten zapasowy nie był kluczykiem do tego auta i dla pana Michała zaczęły się problemy.

Zgubiłem kluczyki. Co robić?

Najważniejsza rzecz, którą musimy wiedzieć jest taka, że w przypadku zgubienia lub kradzieży kluczyka (albo innego sterownika) AC przestaje chronić nasz pojazd przed kradzieżą. I ten stan będzie trwał aż do momentu, gdy spełnimy wszystkie wytyczne ubezpieczyciela (m.in. wymiana zamków).

Dlatego zaraz po utracie kluczyka warto dodatkowo zabezpieczyć samochód (np. schować go w garażu, jeśli do tej pory stał na ulicy lub otwartym parkingu) i jak najszybciej zabrać się za formalności związane z ubezpieczeniem. Należy:

  • niezwłocznie poinformować towarzystwo o utracie kluczyków;
  • powiadomić o tym fakcie także policję (jeśli mamy podstawy podejrzewać, że doszło do ich kradzieży);
  • działać zgodnie z wytycznymi ubezpieczyciela (najpewniej konieczna będzie wymiana zamków);
  • wymienić inne zabezpieczenia, które mogłyby zostać dezaktywowane utraconym kluczykiem.

UWAGA! W żadnym wypadku nie należy dorabiać kluczyka i udawać, że nic się nie stało. Dlaczego? Bo jeśli w razie kradzieży pojazdu ubezpieczyciel zauważy, że auto nie posiada kluczyków zadeklarowanych podczas zawierania umowy (tylko dorobione), wówczas odmówi wypłacenia odszkodowania.

Nie ma się także co łudzić, że ubezpieczyciel nie połapie się w tym, że klucz był dorabiany, ponieważ w razie potrzeby jest on w stanie zlecić nawet badania laboratoryjne. Dlatego właśnie jedynym pewnym rozwiązaniem jest kontakt z ubezpieczycielem i rozwiązywanie problemu według jego wytycznych.

Zgubiłem dokumenty pojazdu. Co robić?

W tym przypadku procedura jest inna. Fakt utracenia dowodu rejestracyjnego lub karty pojazdu należy zgłosić we właściwym Wydziale Komunikacji i tam dokonać wszelkich formalności.

A co z ubezpieczycielem? Wygląda na to, że należy go co najwyżej poinformować o utracie dokumentów. By to potwierdzić, zadzwoniliśmy do największych polskich towarzystw ubezpieczeniowych.

– Jeśli chodzi o AC, to formalności z kradzieżą lub zagubieniem dokumentów należy załatwić w odpowiednim urzędzie, a nas tylko o tym fakcie poinformować – usłyszeliśmy na infolinii PZU.

– Określone procedury są tylko w przypadku utraty kluczyków. Jeśli chodzi o dokumenty, to żadne przepisy u nas nie obowiązują, a samochód cały czas jest chroniony – zapewnia Warta.

W przypadku utraty dokumentów radzimy jednak skontaktować się ze swoim ubezpieczycielem, aby uniknąć ewentualnych komplikacji.

Kiedy należy zgłosić utratę kluczyków lub dokumentów?

Należy zrobić to niezwłocznie i taki zapis często znajduje się w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia. Ale np. PZU na zgłoszenie utracenia kluczyków daje siedem dni od czasu wykrycia ich zgubienia lub kradzieży. W tej sytuacji należy jednak pamiętać o najważniejszym – czas działa zdecydowanie na naszą niekorzyść, więc tak naprawdę to nam powinno zależeć na jak najszybszym zgłoszeniu sprawy. Dlaczego?

Ponieważ bez kluczyka polisa nie chroni naszego auta przed kradzieżą. A gdy zgłosimy jego utratę ubezpieczycielowi, wówczas poinformuje on nas co należy zrobić, by zażegnać problem z kluczykami i tym samym sprawić, by nasze auto dalej było chronione w AC przed kradzieżą.

Słowem – powinniśmy działać zgodnie z zasadą: „im szybciej, tym lepiej”.

Kiedy bez szans na odszkodowanie, a kiedy warto walczyć?

W przypadku braku kluczyka lub kluczyków otrzymanie odszkodowania będzie trudne, ale nie niemożliwe. Mamy szansę je uzyskać, gdy np. kluczyki i samochód zostaną nam odebrane w wyniku rozboju. W większości przypadków związanych ze skradzionymi kluczami lub sterownikami stoimy jednak na straconej pozycji. Oto przykłady:

  • Panu Józefowi zaginął jeden z kluczyków. Pech chciał, że w tym czasie skradziono mu auto i ubezpieczycielowi mógł pokazać tylko jeden kluczyk. W tej sytuacji spotkał się z odmową wypłaty odszkodowania. Odwołał się w tej sprawie do sądu, ale przegrał we wszystkich instancjach.
  • Pan Michał zostawił kluczyki w kieszeni płaszcza, przekazał go do garderoby i poszedł oglądać spektakl teatralny. W tym czasie kluczyki z płaszcza zostały skradzione, co umożliwiło złodziejowi odjechanie autem bez konieczności włamywania się do niego.

W tej sytuacji towarzystwo ubezpieczeniowe uznało pozostawienie kluczyków w płaszczu w garderobie za rażące niedbalstwo i odmówiło wypłaty odszkodowania.

  • Sprawę w sądzie przegrał również mężczyzna, który przy zawieraniu AC zadeklarował posiadanie dwóch kluczyków. Po kradzieży auta okazało się jednak, że zapasowy kluczyk nie pasował do jego pojazdu. W tej sytuacji odszkodowania nie otrzymał. Dlaczego?

„Kwestia, czy drugi kluczyk jest oryginalny czy dorobiony jest wtórna, skoro nie można nim uruchomić samochodu. A to oznacza, że powód, wbrew oświadczeniu w deklaracji ubezpieczeniowej, dysponował tylko jednym kluczykiem pozwalającym korzystać z auta. Powinien więc podać, że ma tylko jeden klucz” – wskazała w uzasadnieniu wyroku sędzia SN Anna Kozłowska (cytowana przez „Rzeczpospolitą”) i przyznała rację ubezpieczycielowi.

Trochę inaczej ma się sprawa z dokumentami. W razie braku dowodu rejestracyjnego czy karty pojazdu towarzystwa ubezpieczeniowe na ogół nie chcą wypłacać odszkodowań, ale w sądzie już nie mogą być tak pewne swego.

„Ostatnio sądy w Polsce zaczęły bardziej liberalnie patrzyć na tę kwestię. Są już orzeczenia, które nakazują wypłatę odszkodowania, nawet jeśli zostawimy dokumenty w aucie. Kamieniem milowym w tego typu sprawach był wyrok Sądu Najwyższego (sygn. akt V Csk 217/14), który ogranicza zasadę, iż każdorazowe pozostawienie dokumentów w skradzionym aucie odbiera prawo do odszkodowania z autocasco” – pisze na swoim blogu adwokat Przemysław Bialik.

„Jednakże trzeba zauważyć, iż w przypadku kradzieży auta wraz z dokumentami to na ubezpieczonym ciąży obowiązek udowodnienia, iż dołożył wszelkich starań, aby do kradzieży nie dopuścić. Przy odpowiednim zabezpieczeniu auta (autoalarm), pozostawienie go w garażu, schowanie dokumentów do zamykanego schowka samochodowego – nie możemy mówić o rażącym niedbalstwie” – dodaje adwokat.

W przypadku dokumentów od pewnego czasu mamy jednak dużo łatwiejsze wyjście z sytuacji, a mianowicie – dowód rejestracyjny możemy pozostawić w domu, bo od 1 października 2018 roku, podczas kontroli drogowej w Polsce, nie mamy obowiązku go przy sobie posiadać.

Piotr Nowik

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Oblicz składki przez internet lub zadzwoń do mnie!

(22) 270 00 00