Stefania Stuglik

Stefania Stuglik | 18 lutego 2020

Jak sprawdzić historię auta sprowadzonego z zagranicy?

scrolldown Mężczyźni sprawdzają historię pojazdu w internecie

Sprowadzenie samochodu z zagranicy jest bardziej ryzykowne niż nabycie auta zarejestrowanego w Polsce. Trzeba być bardzo ostrożnym, by na przykład nie kupić pojazdu powypadkowego lub co gorsza – kradzionego. Jakie są skuteczne sposoby by się przed tym uchronić?

Samochód sprowadzony z zagranicy – to warto wiedzieć:

  • W 2019 r. do Polski sprowadzono ponad milion aut, z czego 58 proc. z Niemiec.
  • Oglądając sprowadzony samochód nie dajmy się poganiać, zajrzyjmy we wszystkie zakamarki, poszukajmy dokumentów oraz naklejek sugerujących przebieg pojazdu.
  • Zasypmy sprzedającego pytaniami. Tylko w taki sposób sprawdzimy jego prawdomówność.
  • Poprośmy sprzedającego o dane pojazdu: datę pierwszej rejestracji, VIN, numer rejestracji, ew. numer licencyjny (jeśli posiada).
  • Dzięki tym informacjom możemy sprawdzić samochód w sieci. Warto wpisać VIN w wyszukiwarkę internetową, a także przejrzeć polskie oraz zagraniczne strony z danymi pojazdów (niektóre są bezpłatne, ale za wiele trzeba zapłacić).

Według instytutu Samar w 2019 r. do Polski sprowadzono ponad milion samochodów, a średnio każdy pojazd miał ok. 12 lat. Niestety, nikt nie prowadzi statystyki, ile z tych aut miało ukryte wady, wcześniej uległo wypadkom lub miało przekręcony licznik. Doświadczenie podpowiada jednak, że nie były to jednostkowe przypadki, a wręcz przeciwnie.

Oszukiwanie podczas sprzedaży sprowadzonych samochodów to niestety przykra norma. Ukrywa się poważne usterki, zataja informacje o zmianach konstrukcyjnych, nagminnie obniżana jest liczba przejechanych kilometrów. Sztuczki te znane są od lat i od lat trudno je wykryć. Są jednak sposoby, by zdemaskować nieuczciwego sprzedawcę lub zwiększyć prawdopodobieństwo udanego zakupu.

Podpowiadamy, jak sprawdzić historię sprowadzanego z zagranicy używanego auta, jakich dokumentów wymagać i gdzie szukać najważniejszych informacji.

Jak sprawdzić auto sprowadzone z zagranicy?

Przede wszystkim dokładnie przyjrzymy się samochodowi. Nie pozwólmy się poganiać, zaglądajmy w miejsca, w które my chcemy zajrzeć, a nie te, które pokazuje nam handlarz. Wprawne oko wspomagane prostym sprzętem jest w stanie znaleźć miejsca blacharskiej ingerencji. Stłuczka z przeszłości może być jednak niewielkim problemem w porównaniu z tym, co może skrywać historia samochodu. Jak ją poznać?

Bardzo wnikliwie należy przejrzeć dokumenty samochodu. I to nie tylko te podsunięte przez sprzedawcę, ale także pozostałe, którymi on dysponuje. Rzućmy okiem w schowki, zajrzymy też pod maskę i nie dajmy się zwieść skrupulatnie oczyszczonemu silnikowi, ale np. poszukajmy naklejki, gdzie będzie informacja o momencie wymiany oleju. Zdarza się bowiem, że zapisany na niej przebieg znacząco różni się od tego wskazywanego przez licznik. Jeśli coś wzbudza nasze wątpliwości, powinniśmy od razu zaświecić żółte światełko alarmowe.

Wypytajmy sprzedawcę dosłownie o wszystko, nawet jeśli niektóre kwestie wydają się absurdalne. W ogniu pytań może on bowiem zacząć się gubić, a wtedy prawda wyjdzie na jaw. Powinniśmy też pytać o wszystkie interesujące dokumenty, choć musimy być gotowi na zbywanie hasłami: „Niemcy takich papierków nie trzymają” lub „To auto na ulicę wyjeżdżało raz w tygodniu, więc kto by do niego papiery przez tyle lat przechowywał?!”

Na koniec poprośmy sprzedawcę o VIN, numer rejestracyjny, datę pierwszej rejestracji pojazdu i ew. numer licencyjny (przyda się np. w przypadku pojazdu z Belgii). Dzięki tym informacjom będziemy mogli przejść do drugiego etapu prześwietlania samochodu.

Co o historii pojazdu mówi internet?

Do kolejnego etapu możemy przystąpić już w domu, na spokojnie, z pomocą komputera. W internecie istnieje mnóstwo miejsc, w których bezpłatnie lub za opłatą można sprawdzić przeszłość samochodu sprowadzonego z zagranicy.

Można zacząć od bezpłatnej polskiej rządowej witryny historiapojazdu.gov.pl, która jest częścią projektu CEPiK 2.0. Tam można sprawdzić historię auta sprowadzonego z zagranicy nawet wtedy, gdy nie zostało ono jeszcze zarejestrowane w Polsce. By to zrobić, należy posiadać numer rejestracyjny, numer VIN oraz datę pierwszej rejestracji samochodu. Dzięki temu powinniśmy poznać podstawowe dane aut sprowadzanych z Francji, Belgii, Holandii, Włoch, Szwecji, USA, czy Kanady.

Czego się dowiemy? Jeśli nasz pojazd jest w bazie zagranicznej, to w zakładce „Dane zagraniczne” zobaczymy informacje w siedmiu kategoriach:

  • Kradzież,
  • Złomowanie,
  • Powypadkowy,
  • Uszkodzony,
  • Przekręcony licznik,
  • Niedopuszczony do ruchu,
  • Służył jako taxi.

Jeśli interesujący nas pojazd spełnia którąś z ww. kategorii, to znajdziemy przy niej czerwony wykrzyknik. To powinien być jednak dopiero wstęp do porządnego prześwietlenia pojazdu. Kolejny jest jeszcze prostszy, bo polega na wpisaniu numeru VIN do przeglądarki internetowej. W sieci jest coraz więcej stron, a także tzw. łowców samochodowych oszustów, którzy wyszukują auta powypadkowe, wadliwe, czy z przekręconymi licznikami i następnie demaskują je, gdy sprzedawane są jako piękne, wymuskane i bezwypadkowe.

Co sprawdzimy w ASO?

O sprowadzony z zagranicy pojazd można zapytać również w polskim ASO danej marki. Co prawda za opłatą, ale (posiadając VIN) możemy tam uzyskać historię przynajmniej z pierwszych lat serwisowania samochodu.

Znajdziemy tam informację o ew. wadach, naprawach, a także będziemy mieli wyobrażenie, ile auto przejechało kilometrów w pierwszych latach eksploatacji i porównamy to z obecnym stanem licznika. Ważne, by z ASO uzyskać pełną historię serwisową, a nie tylko informacje z ostatniej wizyty danego pojazdu w autoryzowanym warsztacie.

Jak sprawdzić historię pojazdu z Niemiec?

Wiele państw posiada własne bazy, w których można sprawdzić historię danego pojazdu. Polacy najczęściej poszukują informacji z rynku niemieckiego, ponieważ to stamtąd sprowadzamy zdecydowanie najwięcej pojazdów. W 2019 r. było to blisko 58 proc. całego importu.

W Niemczech badania techniczne prowadzą różne instytucje, ale ogólnie nazywa się je TUV. Niestety nie istnieje baza, która zawierałaby wszystkie zarejestrowane w Niemczech pojazdy.

Należy pamiętać, że u naszych zachodnich sąsiadów przeglądy wykonuje się raz na dwa lata i każdy samochód otrzymuje po nim dokument, który zawiera informacje o:

  • przebiegu,
  • usterkach, które stwierdzono podczas badania,
  • miejscu oraz dacie przeglądu. Można o taki dokument zapytać sprzedawcę, można także próbować go uzyskać ze stacji diagnostycznej.

… i sprawdź historię używanych aut z innych państw

Polacy chętnie sprowadzają też samochody m.in. z Francji (blisko 99 tys. w 2019 roku) oraz z Belgii (ponad 70 tys.). We Francji jest podobnie jak w Niemczech – wydruki z przeglądów otrzymuje się w formie papierowej (brak ogólnodostępnej bazy internetowej) i zawierają dane nt. przebiegu i odnotowanych usterek.

Z kolei w Belgii dane z przeglądu zawarte są w dokumencie CarPass. Można otrzymać go od właściciela auta (lub handlarza, który je sprzedaje). Można też sprawdzić w internecie (https://www.car-pass.be/en/buy), ale do tego należy mieć numer certyfikatu danego auta.

W sieci uda nam się także sprawdzić samochody sprowadzane z Danii (http://selvbetjening.trafikstyrelsen.dk/sider/soegning.aspx), Szwecji (https://fu-regnr.transportstyrelsen.se/extweb), Norwegii (https://fu-regnr.transportstyrelsen.se/extweb/), Holandii (obecnie Niderlandy) (https://ovi.rdw.nl/), Wielkiej Brytanii (https://www.gov.uk/check-mot-history), czy Stanów Zjednoczonych (https://www.carfax.eu/).

Skorzystać można również z polskich baz oferujących sprawdzanie danych pojazdów, ale wszystkie robią to za opłatą. Należy jednak pamiętać, żeby przed wykupieniem raportu dokładnie sprawdzić, co on zawiera. Na ogół są to:

  • dane techniczne,
  • dane producenta,
  • przebieg,
  • historia wypadków i usterek,
  • sprawdzenie w bazach pojazdów kradzionych,
  • dane z aukcji internetowych i portali internetowych, gdzie pojazd był prezentowany,
  • opcje wyposażenia.

Jak ubezpieczyć auto z zagranicy?

Po podjęciu decyzji o zakupie samochodu, przychodzi czas na formalności. Jeśli zakupione auto nie było jeszcze rejestrowane w Polsce, ale posiada ważny przegląd techniczny oraz tablice rejestracyjne, to należy sprawdzić, czy ma również ważne ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej. Jeśli nie, to należy wykupić ubezpieczenie krótkoterminowe OC na 30 dni.

Uwaga! Warto pamiętać, że taka 30-dniowa polisa nie przedłuża się automatycznie. 30 dni to czas na załatwienie formalności związanych ze sprowadzeniem i zarejestrowaniem auta.

Gdy już uda się je wszystkie spełnić, wówczas otrzymamy tymczasowe tablice rejestracyjne, które będą ważne 30 dni. Uprawniają nas one do zakupu całorocznego OC, jednak po zmianie tablic na tzw. stałe będziemy musieli o tym poinformować ubezpieczyciela.

Stefania Stuglik
[Głosów: 0 Średnia: 0]