kradziez-pojazdu
[Głosów:0    Średnia:0/5]

Posiadasz Autocasco i myślisz, że żadna kradzież Ci nie straszna? To błąd, ponieważ może się zdarzyć, że ubezpieczyciel odmówi wypłaty odszkodowania i – co gorsze – będzie miał do tego pełne prawo!

AC od kradzieży auta – to warto wiedzieć

  • Przed kradzieżą pojazdu chroni AC, a także m.in. MiniAC.
  • Przed zawarciem umowy należy przeczytać Ogólne Warunki Ubezpieczenia, bo tam zawarte są wyłączenia odpowiedzialności ubezpieczyciela.
  • Towarzystwo ubezpieczeniowe może odmówić wypłaty odszkodowania, np. gdy w pojeździe zostawimy kluczyki, dowód rejestracyjny lub kartę pojazdu. Problemy z wypłatą będą również w przypadku zgubienia kluczyków, niewłączenia wszystkich zabezpieczeń lub gdy do kradzieży dojdzie w niektórych krajach Europy Wschodniej.
  • Jeśli ubezpieczyciel nie chce wypłacić odszkodowania, wówczas zawsze możemy się odwołać od tej decyzji, a w ostateczności skierować sprawę do sądu.
Znajdź najtańszą stawkę OC w 7 minut

W zeszłym roku w Polsce skradziono 9215 samochodów, co daje ok. 25 aut dziennie. Najlepszym sposobem zabezpieczenia się na taką ewentualność jest wykupienie dobrego ubezpieczenia. Należy jednak pamiętać, że istnieją okoliczności kradzieży, kiedy nie będzie w stanie pomóc nam żadna polisa.

Ubezpieczenie AC – na co zwrócić uwagę?

Podstawową polisą chroniącą przed kradzieżą samochodu jest Autocasco. Kupując to ubezpieczenie należy jednak zwrócić uwagę na:

  • sumę ubezpieczenia (czy odpowiada rzeczywistej wartości naszego pojazdu oraz czy będzie zmieniała się w trakcie okresu ubezpieczenia);
  • udział własny (umowna kwota lub procent, o którą zostanie pomniejszone odszkodowanie w razie kradzieży auta. Im większy udział własny, tym tańsza polisa).

Istnieją również inne ubezpieczenia, które chronią samochód przed kradzieżą. Na ogół takie odszkodowanie wchodzi w zakres Mini AC (smart casco, mini casco).

Kiedy AC nas nie ochroni przed kradzieżą auta?

Każda polisa posiada Ogólne Warunki Ubezpieczenia, które przed podpisaniem umowy należy dokładnie przestudiować. To właśnie tam znajdziemy wyłączenia odpowiedzialności ubezpieczyciela, czyli sytuacje, w których towarzystwo może odmówić nam wypłaty odszkodowania. Jakie to sytuacje?

  • Opuszczenie samochodu z kluczykami w środku. Pan Jakub wyskoczył tylko do kiosku i w pośpiechu zostawił kluczyki w aucie. Ubezpieczyciel uznał, że to tak, jakby zaprosił złodzieja do środka i pieniędzy nie wypłacił.
  • Pozostawienie w skradzionym samochodzie dowodu rejestracyjnego lub karty pojazdu. Ubezpieczyciele uważają to za rażące niedbalstwo i również odmawiają wypłat.
  • Brak zadeklarowanej liczby kluczyków. Pan Michał podczas podpisywania umowy AC zapewniał, że posiada dwa komplety kluczyków. Jeden z nich jednak zgubił, ale nie poinformował o tym towarzystwa ubezpieczeniowego. Gdy doszło do kradzieży, ubezpieczyciel poprosił o pokazanie obu kompletów. Pan Michał miał tylko jeden, więc odszkodowania nie otrzymał, gdyż ubezpieczyciel dowodził, że kradzież wiązała się ze zgubieniem (lub kradzieżą) kluczyków, którego pan Michał nie zgłosił.
  • Niewłączenie wszystkich zadeklarowanych zabezpieczeń. Jeśli w polisie zadeklarujesz posiadanie np. immobilizera, a ubezpieczyciel udowodni, że w trakcie kradzieży nie był on włączony, wówczas może odmówić wypłaty odszkodowania.
  • Niezgodność zadeklarowanych zabezpieczeń ze stanem faktycznym. Pan Tomek podczas zawierania umowy AC zadeklarował, że posiada alarm, tymczasem okazało się, że jego samochód takiego zabezpieczenia nie ma. W związku z tym, miał problemy z wypłatą odszkodowania.
  • Samochód skradziono w państwie, którego polisa nie obejmuje. Zazwyczaj wyłączenia obejmują takie państwa jak: Rosja, Ukraina, Białoruś, czy Mołdawia, ale na ogół można do polisy dokupić rozszerzenie, które będzie zawierało także te destynacje.

Ubezpieczyciel nie chce płacić? Warto walczyć!

Jeśli ubezpieczyciel postanowił, że nie wypłaci nam odszkodowania, wówczas nie stoimy na straconej pozycji, ponieważ zawsze możemy odwołać się od decyzji ubezpieczyciela. A jeśli to nie pomoże, wówczas nie pozostaje nam nic innego, jak skierowanie sprawy do sądu.

Ubezpieczyciele na ogół odmawiają wypłacenia odszkodowania zasłaniając się „rażącym niedbalstwem poszkodowanego”. Tyle że to co jest rażącym niedbalstwem dla ubezpieczyciela, wcale nie musi być tym samym dla sądu.

Historia zna bowiem wiele przypadków, gdy rację przyznano osobie, której ukradziono samochód.

  • W 2006 r. sąd zajmował się sprawą kierowcy, który wjechał na teren zakładu pracy i pozostawił samochód z dowodem rejestracyjnym w środku. Auto został skradzione, a że dokumenty były wewnątrz, to ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania właśnie z powodu „rażącego niedbalstwa”.

Właściciel pojazdu nie zgodził się jednak z tą decyzją, skierował sprawę do sądu i wygrał, ponieważ sędzia uznał, że kierowca mógł się czuć bezpiecznie na terenie ogrodzonego parkingu firmowego, gdzie pozostawił pojazd. Poza tym sąd podkreślał, że okoliczność, w której powstała szkoda, była nie do przewidzenia, więc nie można nazywać ją rażącym niedbalstwem.

  • W 2004 r. skradziono pojazd pana Adama R. w dość nietypowy sposób. Złodziej najpierw skradł kluczyki, a później spokojnie odjechał samochodem. W tej sytuacji ubezpieczyciel poprosił pana Adama o przedstawienie dwóch kompletów kluczyków, a gdy otrzymał tylko jeden, zdecydował o wstrzymaniu wypłaty.

Pan Adam ze sprawą poszedł do sądu i również był górą. „Oczywistym jest fakt, iż skoro na skutek kradzieży należycie zabezpieczonych kluczy następuje kradzież samochodu to niemożliwe jest przedstawienie kompletu kluczy ubezpieczycielowi dokonującemu likwidacji szkody. Opisana sytuacja faktyczna rodzi bowiem, zdaniem sądu, obowiązek świadczenia ze strony pozwanego” – napisał sąd w uzasadnieniu wyroku i nakazał wypłatę panu Adamowi 17,2 tys. zł odszkodowania.

  • W 2014 r. sąd w Poznaniu zajmował się sprawą, w której ubezpieczyciel nie chciał wypłacić odszkodowania posiadaczowi AC, ponieważ „towarzystwo nie ponosi odpowiedzialności za szkody powstałe w pojazdach nielegalnie wprowadzonych na obszar celny wspólnoty Europejskiej przez właściciela pojazdu lub osobę trzecią”.

Sąd akurat tę sytuację uznał za niewystarczający powód i nakazał wypłacić właścicielowi skradzionego pojazdu 13 tys. zł.

Piotr Nowik

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Oblicz składki przez internet lub zadzwoń do mnie!

(22) 270 00 00